Gdybys powiedziala mi ze bede kiedys mieszac w Japonii, to pewnie bym cie wysmiala. A jednak stalo sie. Zyje prawie jedenascie tysiecy km od domu rodzinnego i daje rade.Nie konczac zadnej szkoly, tylko dzieki swojemu uporowi zdalam prawko po japonsku, gdzie panie z ambasady powiedzialy, ze jest to niemozliwe. Nie ma rzeczy niemozliwych, jesli ktos prawdziwie wierzy w swoje marzenia to dokona tego co nieosiagalne!Ja dokonalam i dokonam jeszcze wiele. Ukonczylam kurs manicure i zdalam trudny egzamin (po japonsku), teraz musze zdobyc okolo 40 tysiecy zloty i zapisac sie do profesjonalnej szkoly stylistow i zaliczyc duzo egzaminow pisemnych i praktycznych, ale wierze, w swoje marzenia,Dokonuje tego wpisu ze wzgledu na ludzi, ktorzy sie poddaja...Kochani nie poddawajcie sie i spelniajcie swoje marzenia! Bo one sa esencja zycia!Wszystko zaczyna sie od jednej malej mysli. Z miloscia i wdziecznoscia Fujiko